Przygotowując wyprawkę dla synka kupowałam dużo i czasami bez opamiętania. Niby wiedziałam co jest niezbędne, co może się przydać, a czego nie potrzebuję wcale. Siła perswazji kolorowych i pełnych uroku rzeczy dla maleństwa często brała jednak górę. Wydawało mi się, że przyda się wszystko.  Dobrze, że był ze mną mąż, który skutecznie hamował zakupowe zapędy matki wijącej gniazdo. W tym wpisie tematem przewodnim jest poduszka dla niemowlaka.

Mieliśmy w posiadaniu dwa kocyki, dwie kołderki, jedną lżejszą, drugą grubszą, mieliśmy też płaską podusię…

Czy poduszka dla niemowlaka jest bezpieczna?

poduszla dla niemowlakaBędąc w ciąży dużo czytałam i wiedziałam, że noworodek nie powinien używać poduszki, że zdrowsza dla kręgosłupa jest zupełnie płaska pozycja, najlepiej jeszcze odpowiednio usztywniona, że dziecko powinno się układać na materacu pochylonym pod kątem 45 stopni itd., itd. Mimo wszystko kupiłam poduszkę dla niemowlaka w razie czego, na później i nie uwierzycie: przydała się bardzo!

Nasza poduszka dla niemowlaka była płaska, z charakterystycznym szwem wokół krawędzi, w kształcie odwróconej litery „u”. Choć rekomendowana dla najmłodszych, nam na początku nie służyła w tradycyjny sposób. Stosowałam się do zasad pediatrów i nie kładłam poduszki pod główkę. Przydała się jednak bardzo, ale to bardzo podczas karmienia. Mimo że miałam również poduszkę do karmienia w kształcie rogala, płaska poduszka była dla nas o wiele wygodniejsza, mniejsza, bardziej poręczna. Małego kładłam wzdłuż najdłuższej krawędzi – mieścił się idealnie. 50-centymetrowy człowieczek zatapiał się w niej jak w hamaczku, był z każdej strony otulony, dzięki czemu spokojnie zasypiał po karmieniu.

Poduszka dla niemowlaka – kiedy używać?

Płaska poduszka dla niemowlaka była idealna podczas spacerów. Wkładałam ją do wózka, również wzdłuż, podobnie jak przy karmieniu, i przykrywałam małego kocykiem. Podobnie układałam dziecko we wszelkich innych miejscach poza łóżeczkiem, np. na kanapie – dodatkowo wyraźne krawędzie (ok. 10 cm wokół) zabezpieczały dziecko przed zsunięciem czy niechcianym przemieszczeniem się. Przez pierwsze trzy miesiące zestaw: kocyk plus płaska poduszka w stu procentach zaspokoił nasze kocykowo-kołderkowo-becikowe potrzeby. Dodam tylko, że mieliśmy też w posiadaniu dwie kołderki na różną pogodę i obie do dzisiaj leżą nietknięte w szafie (a synek ma już 16 miesięcy!).

A poduszka dla niemowlaka ciągle jest w używaniu – aktualnie już w tradycyjny sposób, do spania, pod główkę. Na razie nie mamy zamiaru zamieniać ją na zwykłego jaśka – myślę, że jest na to za wcześnie, a po drugie: chyba nie ma takiej potrzeby. Poduszka– jaś pewnie zaczeka do wieku przedszkolnego. Póki co synek jest zadowolony, płaska poduszka spełniała i spełnia swoje zadanie, nie tylko to poduszkowe.